Oto jak wielka jest siła słowa: tam gdzie go zabraknie, znika świat (Olga Tokarczuk)

Komentarze

Tolerancja

Rafał 2015-11-28
W dzisiejszych czasach to czy tolerujemy (lub nie) czyjąś religię, orientację, poglądy to nie ma sensu. Z jednej strony są np. muzułmanie, a z drugiej chrześcijanie. Tolerując jednych zostaną wyciągnięte wnioski, że nie tolerujemy drugich. Chrześcijanie nakłaniali jeszcze parę wieków temu do swojej wiary mieczem, dzisiaj muzułmanie robią to samo (co nie usprawiedliwia ich). O co mi chodzi? O to, że już zapomina się kto zaczął "wchodzić na czyjeś podwórko". Nienawiść rodzi nienawiść, przemoc rodzi przemoc. Dopóki ludzie tego nie zrozumieją, nie będzie czegoś takiego jak tolerancja.

Re:Tolerancja

Rafał 2015-11-28
Miała to być odpowiedź na komentarz Oskara.

Re:Tolerancja

GarbiastyxPet 2015-11-28
Święte słowa!

temat

Szymek 2015-11-27
Temat powieści, tak jak napisałeś, jest kontrowersyjny, ale zarazem ciekawy, ponieważ rzadko który autor porusza tą tematykę. Z jednej strony to dobrze, bo możemy zobaczyć jak wygląda życie homoseksualisty z jego strony. Jednak w części odbiorców na pewno może budzić to oburzenie, gdyż ich tolerancja zaniknęła dawno, dawno temu. Po książkę z pewnością kiedyś sięgnę.

Re:temat

venge 2015-11-28
Najbardziej znaną w Polsce powieścią podejmującą problem homoseksualizmu jest „Lubiewo” Michała Witkowskiego. Książkę tę przetłumaczono na dwadzieścia języków, zdobyła wiele nominacji do ważnych nagród literackich. Sam pisarz w przedmowie do jednego z wydań powieści napisał: „Nie życzę Wam miłej lektury, bo «Lubiewo» to lektura traumatyczna, wstrętna i miła naraz. Porzygajcie się z rozkoszy”. Powieść tylko dla dorosłych!

(tu powinien być temat)

Oskar 2015-11-19
Poruszenie tak kontrowersyjnego tematu niewątpliwie wymagało pewnej dozy odwagi, tak od autora jak i Ciebie. Nie sądzę żebym w najbliższym czasie przeczytał tę książkę, ale nie ma to nic wspólnego z problemem tolerancji itp. Szczerze nie obchodzi mnie, kto z kim i co robi, póki nie afiszuje się z tym i nie wpycha nikomu na siłę własnego spojrzenia na świat. Dotyczy to nie tylko seksualności, ale także religii bądź szeroko rozumianej poprawności politycznej. "Niech wolność jednego kończy się na wolności drugiego". Z tego co się orientuję, większość homoseksualistów woli nie utożsamiać się z tymi demonstrującymi (między innymi na ulicach) "dyskryminację", wręcz wstydząc się za nich, ponieważ przez takie właśnie "wolnościowe" akty wzbudzają niezadowolenie, gniew, a nawet pogardę innych grup społecznych. Zataczanie kręgu nienawiści, równie to genialne co gaszenie pożaru benzyną...

Re:(tu powinien być temat)

Tomek 2015-12-01
Zgadzam się z tobą. myślę, że demonstracje nie są potrzebne przecież w Polsce nie było wcześniej takiego oburzenia o homoseksualistach, którzy teraz tak na siebie przykuwają uwagę
i właśnie przez to rodzi się homofobia. Zastanawia mnie tylko to czemu np: w Holandii, chociaż, że jest wiele marszów, demonstracji itp. to nie ma tak ogromnych aktów homofobi i kontrowersji, może to ze względu społeczeństwa które jest bardziej cywilizowane?